W historii Chełma i okolic pożary odegrały ogromną rolę. Trapiły mieszkańców
niczym epidemie chorób nawiedzając od czasu do czasu, rujnując ludzi i ich
dorobek. Oto niektóre z nich:
1259 Od wielkiego pożaru zgorzał zamek, drewniana cerkiew i świątynia na górce.
Wg. Kroniki Hipocowskiej cyt. "gdy się ta piękna świątynia paliła to miedź
roztopiła się jak smoła.
1569 Spłonęła świątynia pod wezwaniem Rozesłania Apostołów pobudowana przez
Władysława Jagiełłę na pamiątkę zwycięstwa pod Grunwaldem.
1780 Zgorzał Ratusz murowany i część miasta.
1843 Miasto dotknęła klęska gradobicia.
1966 Pożar kabli elektrycznych w Cementowni Chełm.
1974 Pożar kabli elektrycznych w Cementowni Chełm.
1989 Pożar kompleksu obiektów ze spichrzem zbożowym w Chełmie.
1994 Rozległe pożary torfowisk w gminach Sawin i Wierzbica
Rozwój ochrony przeciwpożarowej postępował wraz z rozwojem miasta. Początkowo
sprzęt do gaszenia był gromadzony w ustalonym miejscu. Tam na dźwięk gongu lub
dzwonu zbiegali się rzemieślnicy różnych profesji i według ustalonego porządku
śpieszyli do gaszenia ognia.
Pod koniec XIX wieku taka organizacja była niewystarczająca. Władze miejskie
doceniając ten fakt w 1891 r. podjęły próbę utworzenia straży pożarnej jak na
owe czasy z prawdziwego zdarzenia. Miała być formacją zawodową, dobrze
wyposażoną i wyszkoloną. Jednak dopiero dwa lata później w 1893 r. Warszawski
Generał Gubernator poinformował, że Ministerstwo Spraw Wewnętrznych nie widzi
przeszkód w utworzeniu Chołmskoj Gorodzkoj Pożarnoj Komandy (miejskiej drużyny
straży pożarnej w Chełmie). Nadano jej statut określając w nim struktury
organizacyjne, zadania i źródła finansowania. Straż została wyodrębniona z
ówczesnej służby miejskiej, dziś powiedzielibyśmy komunalnej zajmującej się
oprócz dostarczania narzędzi ogniowych na miejsce pożaru także sprzątaniem ulic,
czyszczeniem kominów, zapalaniem latarni ulicznych, trzymaniem wart nocnych.
Kolejny statut i umocnienie pozycji straży nastąpiło w 1915 r., kiedy nadano jej
drugi i zarazem ostatni statut w języku rosyjskim. Straż utrzymywana była ze
środków finansowych miast. Ten sam rok też okazał się zgubnym dla straży. W
wyniku działań wojennych rosyjscy zaborcy wraz z częścią ludności zmuszeni byli
do opuszczenia chełmszczyzny. Miasto zmniejszyło się z 26 tys. ludności do 16
tys. Tak znaczny ubytek połączony z grabieżczą polityką opuszczających miasto
spowodował likwidacje straży. Nie było sprzętu do gaszenia, a jej struktury
przetrzebiono. Postanowiono więc w 1917 r. powołać jednostkę ochotniczą. Skupiła
ona liczne grono działaczy, dorobiono się nawet sztandaru. W 1922 r. została
przekształcona w zawodową straż pożarną i tak trwa do dziś.
W okresie międzywojennym np. w 1924 r. strażacy dysponowali:
- wozem rekwizytowym 4-ro kołowym,
- sikawką przenośną i agregatorem gaśniczym,
- 2 beczkowozami 4-kołowymi o poj. 40 wiader,
- 2 beczkowozami 4-kołowymi o poj. 70 wiader.
W 1939 r. tuż przed II wojną światową chełmska straż liczyła 20 osób na czele z
komendantem Stefanem Folem. W jej dyspozycji były już samochody - Polski Fiat
G21DR - 3 szt., Beskid, Rugby, Mercedes i 4 motopompy. Chełm liczył wówczas 35
tys. mieszkańców.
Lata wojny to wielka chlubna karta historii straży. Większość strażaków działała
w konspiracji. Dzięki nim możliwa była w 1944 r. akcja "oczyszczenia kasy
miejskiej" o kryptonimie "skok na białego niedźwiedzia" dokonana pod bokiem
siedziby żandarmerii niemieckiej i współpracujących z nimi Ukraińcami. Stefan
Fol osobiście odpowiadał za zabezpieczenie tyłów akcji.
Po wojnie zdezelowany sprzęt strażacy zaczęli kompletować z tego co zostało
ukryte przed wywózką do Niemiec. Straż do 1966 r. mieściła się przy ul.
Strażackiej. Następnie została przeniesiona na ul. (dzisiaj) Stefana
Wyszyńskiego. Pierwszy sztandar otrzymała w 1917 r. jako jednostka ochotnicza,
kolejny w 1964. Dzisiaj zdobi on izbę tradycji jednostki, gdzie został
przekazany w 1992 r. po reorganizacji struktur straży w Polsce.
Od 1975 r. w Chełmie działały dwie formacje straży Komenda Rejonowa i
Wojewódzka. Tradycje kontynuowała ta pierwsza będąca spadkobierczynią
wcześniejszego dorobku strażackiego. Należy tu wspomnieć o ludziach pełniących
funkcje komendantów. W latach 1903 - 1929 byli nimi: Aleksander Hilgier, Piotr
Oleszkiewicz, Henryk Sosnowski i Mieczysław Suchoń. Od 1929 r. do końca II wojny
komendantem był Stefan Fol. W latach 1945 - 1966 funkcje komendantów do spraw
powiatu i do spraw miasta były rozdzielone, pełnili je: Jerzy Królicki, Wacław
Duma, Marian Majewski, Michał Nazarewicz, Jan Sochacz, Jan Dyczko, Stanisław
Mleczek, Tadeusz Znój i Marian Kobylas. W latach 1966 - 1975 a więc do powołania
województwa chełmskiego komendantem był Tadeusz Kowalik . W latach 1975 - 1992
Adam Walczuk, Jerzy Brzozowski, Jan Gołębiowski, Kazimierz Ratajewski. Od roku
1992 po ustanowieniu nowych organów Państwowej Straży Pożarnej stanowisko to
pełnili Adam Hałas, Kazimierz Szwed, Sławomir Koziej.
Komendantami wojewódzkimi w Chełmie byli Kazimierz Ratajewski, Stanisław Rusinek
i pełniący obowiązki Adam Szczepański.
W 1992 r. Sejm uchwalił po raz pierwszy kompleksową ustawę o Państwowej Straży
Pożarnej, zastąpiła ona dekret z 1974 r. Była przełomowa dla naszej służby.
Ranga zawodu strażaka niepomiernie wzrosła. Dokładając nowe zadania straż stała
się podstawową formacją ratowniczą w Polsce, filarem krajowego systemu
ratowniczo - gaśniczego. Pożary zaczęły stanowić tylko jeden z elementów działań
obok likwidacji klęsk żywiołowych, ratownictwa technicznego, chemicznego,
ekologicznego i medycznego. Ilość interwencji rosła z roku na rok. Po utworzeniu
w 1999 r. powiatów i powiększeniu terenu działania o nowe samorządy gminne
straże interweniują ok. 1000 razy rocznie, a w 2003 r. nawet 1221 razy. Jest to
wysiłek ratowniczy całego zawodowego i ochotniczego środowiska strażackiego.
Taką skalę zadań strażacy mogą realizować przy wsparciu oraz pomocy służb
mundurowych, instytucji, zakładów pracy i władz rządowych i samorządowych, przy
najwyższym zaufaniu społecznym do tego co robią.
Mówiąc o straży w Chełmie należy podkreślić działalność Związku Straży Pożarnych
RP, który jako stowarzyszenie ogólnokrajowe zaczął funkcjonować od 1921 r.
Pierwszy zjazd okręgowy w Chełmie miał miejsce w 1926 r. Na obrady przybyli
delegaci z 24 OSP reprezentujący 724 członków. Pierwszym prezesem został wybrany
Bolesław Międzybłocki - starosta powiatowy, a w składzie zarządu był Kazimierz
Mastalerz - burmistrz miasta Chełma. W dalszych latach kierownictwo sprawowali
między innymi Bronisław Bagiński - starosta, Stanisław Gut - prezydent. Pozycję
związku odzwierciedlały osoby będące w jego kierownictwie. Należy wspomnieć, że
struktury związku OSP sprawowały zwierzchni nadzór fachowy nad wszystkimi
strażami zawodowymi i ochotniczymi aż do 1949 r., kiedy to decyzją Rady
Ministrów zostały rozwiązane, by powrócić ponownie w roku 1956 pozostawiając w
swojej gestii nadzór organizacyjny już tylko nad pożarnictwem ochotniczym.
W latach II wojny struktury związku OSP zostały rozwiązane. Na szczeblu
centralnym Generalnej Guberni został powołany Komisaryczny Kierownik Techniczny
Pożarnictwa. Dla powiatów ustalono powiatowych instruktorów pożarnictwa. Straż
zaliczono do policji ogniowej i tym samym podlegała policji lub żandarmerii.
Lata powojenne to odbudowa szeregów OSP i struktur związku. Pierwszym powojennym
opiekunem i prezesem tymczasowym w 1956 r. został Franciszek Stopa. Następnie na
tę funkcję w 1957 powołano Aleksandra Dejnekę. Inauguracyjny zjazd oddziału
powiatowego miał miejsce w grudniu 1958 r. Prezesem został ponownie Aleksander
Dejneka. W swojej historii związek przeprowadził wiele inicjatyw włączając
młodzież, kobiety, organizując życie kulturalne i krzewiąc postęp wśród
społeczności lokalnej. W 1969 r. skupiał już 151 jednostek w tym 13 zakładowych.
Od 1975 r. w Chełmie funkcjonowały struktury wojewódzkie. Pierwszy zjazd odbył
się w 1977 r. a prezesem został wybrany Wicewojewoda Chełmski Stanisław Szymanko.
W 1999 r. po reorganizacji struktur administracyjnych państwa ponownie zaczął
działać zarząd powiatowy związku, który skupiał 100 OSP i ok. 2 tys. członków.
Jego prezesem został wybrany Marian Komar, którą tę funkcję pełni do dziś.
Obie struktury straży, zawodowa i ochotnicza przez lata blisko współpracowały,
ponieważ cel służby i działalności społecznej zawsze mieli wspólny: ratowanie
zdrowia, życia, mienia i środowiska.
Jesteśmy przekonani, że tak też będzie przez następnych co najmniej 111 lat.